Zapraszam i życzę (nie) miłego czytania. Kontakt - lucyferka666@op.pl
czwartek, 28 marca 2013
Pies (2)
Pewna starsza pani mieszkała samotnie w dużym domu. Towarzyszył jej
jedynie wierny piesek, który spał co noc obok jej łóżka i na dobranoc
lizał ją po ręce. Kobieta tak bardzo przywykła do tego zwyczaju, że nie
mogła zasnąć dopóki jej pieszczoszek nie wyślinił jej dłoni. Pewnej
jesiennej nocy zbudziło ją zawodzenie wiatru i dziwne odgłosy w jej
domu… wiatr huczał, targając starymi okiennicami, zegar miarowo tykał w
pokoju, a kobiecie wciąż zdawało się, że w jej domu jest ktoś obcy… z
przerażeniem wpatrywała się w ciemność jeszcze kilka minut, kiedy to
poczuła na swej ręce kojące pociągnięcia języka… odetchnęła z ulgą,
przekonana, iż wszystko jest w najlepszym porządku i znów ułożyła się do
snu. Tym razem zbudził ją natarczywy dźwięk cieknącego kranu. Miarowe
KAP… KAP… KAP dobiegające z łazienki. Staruszka wstała, zapaliła światło
i poszła zakręcić kurek. Gdy otworzyła drzwi łazienki jej oczom ukazał
się przerażający widok - całe pomieszczenie skąpane było we krwi i
wnętrznościach jej pupilka. Wypatroszone zwłoki psa leżały w wannie, a
na lustrze widniał napis wysmarowany jego krwią: „ludzie też potrafią
lizać. Wkrótce wrócę po ciebie”. Ktokolwiek to zrobił nie miał już
okazji by wrócić - staruszka zmarła na atak serca.