Późnym wieczorem młode małżeństwo jechało samochodem do swojego domku
letniskowego znajdującego się w pobliskim lesie. W pewnym momencie
usłyszeli w radiu komunikat: "kilkanaście minut temu z pobliskiego
szpitala psychiatrycznego uciekł seryjny morderca, policja apeluje do
wszystkich o szczególną ostrożność" Zaciekawieni tym i trochę
przestraszeni wyszli z samochodu i poszli do swojej chatki. Gdy byli na
miejscu mężczyzna wziął siekierę i poszedł po drewno na opał. Po
piętnastu minutach kobieta usłyszała pukanie do drzwi. Podeszła do
wizjera, popatrzyła przez niego i zobaczyła swojego męża, a w zasadzie
tylko samą twarz. Otworzyła drzwi... Jednak po drugiej stronie znajdował
się seryjny morderca a nie jej mąż. W jednym ręku trzymał długi kij z
nabitą na niego głową mężczyzny a w drugim zakrwawioną siekierę.