Zapraszam i życzę (nie) miłego czytania. Kontakt - lucyferka666@op.pl
czwartek, 28 marca 2013
Mężczyzna na drodze
Pewna kobieta wracając od rodziny przemierzała swym samochodem bardzo
długą trasę. Była już pierwsza w nocy, a ona wciąż niezmordowanie
prowadziła samochód. Jadąc wąskimi drogami wśród lasów zaczęła już
powoli zasypiać gdy nagle…zobaczyła mężczyznę leżącego bez ruchu na
drodze! Kobieta zatrzymała swój samochód, powoli otworzyła drzwi i
wychyliła się z auta. „Proszę pana, czy wszystko w porządku? Jest pan
ranny?” zapytała ze strachem w głosie. Lecz mężczyzna nawet się nie
poruszył i nic nie odpowiedział. Wokół słychać było tylko szum drzew i
zawodzenie wiatru. Kobieta ostrożnie wysiadła z samochodu, wyciągnęła
latarkę i powoli, krok za krokiem zaczęła się zbliżać ku mężczyźnie.
Była już w połowie drogi dzielącej jej samochód od leżącego mężczyzny,
gdy strach wziął górę - podbiegła do auta, zapaliła silnik i zawróciła,
by udać się do najbliższego posterunku policji. Gdy tam dotarła
opowiedziała o całym zdarzeniu i mężczyźnie leżącym bez ruchu a drodze.
Policjanci przeznaczyli jej do eskorty dwa radiowozy i kazali się
zaprowadzić na miejsce zdarzenia. Gdy tam dotarli…na drodze nie było już
żadnego mężczyzny. Rozpoczęli przeszukiwania terenu. Po kilku chwilach
do przestraszonej kobiety podszedł jeden z funkcjonariuszy: „w
pobliskich zaroślach znaleźliśmy dwa zmasakrowane ciała młodych
dziewczyn - ma pani szczęście, że nie podeszła bliżej”…