Młoda kobieta przyjechała samochodem do warsztatu na przegląd. Dała
mechanikowi kluczyki od auta a sama poszła pochodzić po sklepach w
pobliskim centrum handlowym. Po godzinie wróciła do warsztatu, odebrała
samochód, i pojechała do domu. Późno w nocy obudził ją trzask drzwi od
jej sypialni. Zobaczyła przy łóżku wysokiego mężczyznę. Chwile później
leżała już nieprzytomna. Mężczyzna uderzył ją mocno w twarz a potem
zgwałcił. Kilka dni później policja złapała gwałciciela. Okazał się nim
mechanik, który feralnego dnia naprawiał tej kobiecie samochód. Kobieta
oddała mu klucze od auta jednak oprócz nich miał też tam doczepione
klucze od mieszkania. W tym czasie, gdy ona chodziła po sklepach
mężczyzna dorobił sobie klucze od mieszkania. Długi czas po tym policja
przestrzegała wszystkie panie żeby nigdy nie trzymały kluczyków od
samochodu razem z tymi od mieszkania.
